pierwszy wpis w 2018

Odkryliśmy karton z bardzo starymi grami i nawet jedną z nich udało się uruchomić na starym pececie. Bo ja swojego laptopa dla takich  rzeczy nawet nie dam dotknąć, wiadomo. No i Krzysiek gra zawzięcie w arkanoid i klnie jak szewc. Dziwne to bo on zazwyczaj jest człowiekiem opanowanym i panuje nad językiem. To jest prosta gra zręcznościowa, nie trzeba przy niej prawie wcale myśleć. Przypomniało mi się, że dawno temu ja również w to grywałam, ale to było naprawdę dawno. I jeszcze lubiłam grywać na fliperach, było kilka takich gier które przeszłam od początku do końca. Miałam zdrowie i kondycję, a przede wszystkim zdolność do szybkiej regeneracji bo grało się w nocy.

I tak patrzę na tego Krzyśka który strzela i klnie i mówię – jak to dobrze że Łukasz ma córkę to przynajmniej nie będzie się martwił że dziewczyna grywa po nocach zamiast się uczyć.

– A jak będzie taka jak babcia?!

 

Reklamy